piątek, 15 lipca 2016

107. Hafciarski kalendarz - lipiec

Witajcie.

Dziś czas pokazać kolejną kartkę z kalendarza Moniki :)

W lipcu są to mulinki. Bez nich nie mogłybyśmy rozwijać naszej pasji.




Dzisiaj jest ciężka noc. Od 15-stej wczoraj pada u mnie w Gdańsku deszcz i byłoby to normalne deszcz jak deszcz ale to co się dzieje za oknem to masakra.
Kilka dni temu obchodziliśmy 15-stą rocznicę powodzi w Gdańsku a teraz jest powtórka z historii. Nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu Sztabu Kryzysowego że mamy do czynienia z powodzią (i szczerze zdziwię się jak taki będzie) ale z lokalnymi podtopieniami. Dla mnie mieszkanki zwykłego osiedla jest to powódź bo jeśli przy bloku obok woda sięga do pasa a mały potoczek płynący 50 m od mojego bloku zmienił się w rwącą rzekę :(
Zdjęcia robiłam ok. 22-giej teraz jest gorzej :(







Pozdrawiam cieplutko. 

2 komentarze:

  1. Mulinki z hafciarskiego kalendarza super :-)
    A na widok co się u Ciebie dzieje to po prostu nawet nie wiem co powiedzieć.......:-(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne są te mulinki :) a co do deszczu to ja na placu mam jezioro ;/ przydałoby się teraz troszkę słonka żeby zniknęło...

    OdpowiedzUsuń