niedziela, 29 stycznia 2017

121. Tusal 2017.

Witajcie.

Dziś przyłączyłam się do blogowej zabawy zwanej Tusalem. W tym roku prowadzi go Hanulek  

Słoiczek jest dzisiejszym zakupem więc nie miałam czasu aby go "ubrać" i prezentuje się tak :





oczywiście mimo iż golutki to już troszkę podkarmiony ;)





Pozdrawiam cieplutko

niedziela, 15 stycznia 2017

120. WOŚP - czar wspomnień



 Witajcie.
Dziś jest ten cudny dzień kiedy serca wszystkich Polaków biją w jednym rytmie :) 
w rytmie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy


Ja swoją przygodę z WOŚP zaczęłam z drugim finałem :) to cudowne uczucie kiedy każdy napotkany człowieczek wrzuca z uśmiechem chociaż złotówkę do puszki :) 
to cudowne uczucie kiedy wiesz, że Twój wysiłek jest nagrodzony prostym słowem "dziękuję" kiedy zdajesz puszkę w punkcie zbiórek, te czekanie na przeliczenie zbiórki i licytacja z przyjaciółmi kto w tym roku zebrał więcej.
Kochani naprawdę mam cudowne wspomnienia z każdym finałem, w którym byłam wolontariuszką ale dziś nie o tym chciałam napisać.

Od kilku lat w połowie grudnia zaczynają ukazywać się artykuły obrażające Jurka i całą idee zbiórki.
Chcę się z Wami podzielić swoją refleksją.
W 1998 roku zbierałam ostatni raz pieniążki do puszki. Dlaczego? Byłam już wtedy w ciąży z moją Pati i wiedziałam, że po przyjściu na świat potworka moje życie się zmieni :)
Zbierając nie zdawałam sobie sprawy, że sprzęt zakupiony przez Orkiestrę URATUJE ŻYCIE mojej córki.
Pati urodziła się z 2 pkt Apgar i trafiła na ojom. KAŻDY sprzęt na oddziale miał nalepione serducho.  Gdyby nie było tego sprzętu moja mała by nie przeżyła.

Od tego czasu minęło kilkanaście lat. Teraz praktycznie na każdym oddziale ,w każdym szpitalu, w każdym mieście jest sprzęt wysokiej klasy z serduchem. Przecież Orkiestra swoje granie rozpoczęła od pomocy Centrum Zdrowia Dziecka, grała dla maluchów a od kilu lat gra dla osób starszych.

Więc jeśli ktoś z Was ma  ochotę dalej powtarzać bzdury o wyłudzaniu pieniędzy przez Jurka i sztab niech naprawdę w duchu przemyśli to :) i zastanowi się czy aby na 100% on albo jego najbliższy nigdy nie korzystał z serduchowego sprzętu.

Pozdrawiam cieplutko.
Wiola 

 

sobota, 7 stycznia 2017

119. rok 2017 rokiem ufoków

Witajcie.

W tym roku jednak skuszę się na zabawę u Kasi :)





bo tych ufoków trochę naprodukowałam :) a to fajna motywacja.

A więc zaczynamy wyliczankę z czym chciałabym się rozprawić w tym roku:

1. sal bożonarodzeniowy u Kasi

2. sal śnieżynkowy także u Kasi

3. Hafciarski kalendarz - skończyłam na październiku
 4. sal kaktusowy u Iwy  - zrobiłam tylko jeden :)
 5. serię taneczną Ty Wilsona - pierwsza parka prawie skończona, reszta w kolejce :)


 6. plażowiczki - oczywiście też tylko ciut brakuje 

7. Makowy dworek - stan na dzisiaj 

8. serię zwierzaków - wzorek Igiełki , powstał tylko Hipcio a marzy mi się jeszcze kilka 


9. seria Zakochanych - tylko tyle mam na dzień dzisiejszy


10. Twisted Band Sampler- chciałabym do niego wrócić choć dalej mam niesmak po przygodzie z tym salem



I tak wygląda moja kolejka ufoków, niby drobnostki ale są a zabawa u Kasi motywuje do działania.
Lecę do żabki ;) 

Pozdrawiam cieplutko w ten zimowy dzień 
Wiola

 P.S. oczywiście to nie wszystkie ale te chciałabym skończyć w tym roku :)

wtorek, 3 stycznia 2017

118. Plany hafciarskie na 2017.

Witajcie. 

Może jak na początku roku napiszę czarno na białym moje plany hafciarskie to będę się czuła je zrealizować.
Zobaczymy 😊

Oczywiście chcę skończyć wszystkie zaczęte a nie zakończone przeze mnie zabawy blogowe z 2016 m.in. trzy sale u Kasi.

Na pewno skończę serię Zakochanych i taneczną serię Ty Wilsona. Wrócę w końcu do "Makowego dworku" 😊

I zabiorę się za upatrzone hafty na ten rok 


  Chciałabym także chociaż rozpocząć dawno upatrzony HEAD 




No i moim marzeniem jest zakup tego wzoru 😍




Zobaczymy co mi wyjdzie z tego planowania 😃 

Pozdrawiam cieplutko
Wiola 

niedziela, 1 stycznia 2017

117. Sal krzyżykowy w ciemno - grudzień

Witajcie.
 Na początku posta chciałam Wa złożyć noworoczne życzenia :)








Wiem dłuuuuggggoooo mnie nie było w blogosferze ale pierwszeństwo miało realne życie i spore zmiany w nim ale to jeszcze nie czas aby opowiedzieć Wam o tym :).

Dziś chciałam pokazać pierwszy obrazek z zabawy zorganizowanej przez Elę
Niestety z braku czasu ten słodki hafcik nie jest przeze mnie jeszcze zagospodarowany. Pomysł jest taki aby stworzyć z nim bombkę karczochową.




Uciekam :)
Pozdrawiam cieplutko
Wiola